30.11 trzydziestoosobowa grupa członków Koła Turystycznego „Gwarkowie Noworudzcy” wyruszyła na XII Rajd Barbórkowy pod kierunkiem Andrzeja Wiśniewskiego i Witolda Telusa. Trasa rozpoczęła się przy Gminnym Centrum Kultury w Ludwikowicach. Uczestnicy przeszli pod wiaduktem kolejowym i zatrzymali się przy Pomniku Ofiar Katastrofy Górniczej z 1930 roku. Następnie odwiedzili teren dawnej Kopalni Węgla Kamiennego „Wacław”, zabudowania byłej fabryki amunicji oraz obiekty związane z Muzeum Molke, w tym tzw. Muchołapkę. Dalsza droga prowadziła śnieżnymi szlakami na Włodykę, a pod jej szczytem grupa zatrzymała się przy kaplicy związanej z lokalną legendą o ukrytym skarbie. Zejście zakończyło się w Gminnym Klubie Seniora w Jugowie, gdzie odbyło się uroczyste Pasowanie na Gwarków oraz Konkurs Wiedzy Gwarkowej. Na zakończenie uczestnicy udali się na cmentarz w Jugowie, aby minutą ciszy i zapaleniem znicza uczcić pamięć ofiar górnictwa.
W niedzielę, 19. października 2025r. 20-osobowa grupa noworudzkich „Gwarków” dotarła na Przełęcz Lisią w Górach Stołowych, aby wyruszyć niebieskim szlakiem w (nie)znane zakątki Parku Narodowego. Pierwsze kroki – ostro pod górę – na Narożnik, szczyt zaliczany do Korony Gór Stołowych – miejsca zapierającego dech w piersiach swoimi panoramami. Potem klucząc między skałami i przystając co i rusz na podziwianie panoram – dotarliśmy do Skalnej Czaszki. Kiedyś owiana legendą trudnej do zdobycia, dziś już legalnie udostępnionej turystom wspaniała, choć nieco złowieszcza skała. Spod Czaszki dalej stromym szlakiem poprzez Skały Puchacza, śladami dawnego kamieniołomu do Łężyc, gdzie grupa zdobyła Najniższą Wieżę Widokową w Europie (20 cm!). Na koniec prosty szlak do Dusznik, skąd wróciliśmy szynobusem do domu.
Z samego rana 27.09 bardzo elitarna grupa 3 najwytrwalszych zdobywców Korony Sudetów pojechała pociągiem na… Śnieżkę. Brzmi trochę absurdalnie, ale zgrabne połączenie (mocno kombinowane) Kolei Dolnośląskich, kolei czeskich i kolei linowych dało możliwość wyjechania (prawie) na sam szczyt Śnieżki. Trochę przesiadek nie zaszkodzi. Na Ruzovej Hore byliśmy już około 10:30, ale druga część kolejki nie „fungovala”, więc w ramach premii dostaliśmy gratis 350 schodów na szczyt Śnieżki. Tonącej we mgle jak „Titanic”, ale wciąż ładnej. Po zdobyciu szczytu prosto w dół do Karpacza, szlakiem Jubileuszowym, potem obok „Śląskiego Domu”, „Strzechy Akademickiej” i „Samotni” aż do Kościółka Wang, gdzie zakończyliśmy swoją kolejowo-pieszą wyprawę w poprzek Karkonoszy.
W sobotę, 6. września 2025r. 15-osobowa grupa zwolenników wędrowania w absurdalne zakątki Sudetów zameldowała się na stacji Mesto Albrechtice na Śląsku Czeskim. Ze stacji odjechaliśmy klimatycznym vlaczkiem do stacyjki Linhartovy. Stamtąd obok pięknego pałacu, przez park pałacowy powędrowaliśmy do przejścia granicznego z Lerancicami. Potem drogą wzdłuż rzeki Opavica, mijając po drodze zaniedbaną drugą połowę ogrodów pałacowych i ruiny oranżerii dotarliśmy do wsi Opawica. Tu zaczyna się najdalej na południowy-wschód polski szlak w Sudetach. Znakowany kolorem czerwonym prowadzi wzdłuż pasa granicznego na podwójną wieżę widokową na Granicznym Wierchu. Wspaniała konstrukcja dla odważnych. Z Granicznego Wierchu już prosto do Mesta Albrechtic, skąd pojechaliśmy na wycieczkę i na obiad do Prudnika, a stamtąd do domu.
W sobotę 23.08 grupa 12 turystów z Koła PTTK „Gwarków Noworudzkich” wyruszyła na kolejną górską przygodę. Kierownikiem wycieczki był przewodnik sudecki Witek Telus, a celem – najwyższy szczyt Gór Rychlebskich, czyli Smrk (1127 m n.p.m.).
Początek w Lipova Lazny
Na miejsce startu – do Lipova Lazny – dojechaliśmy samochodami. Pogoda sprzyjała: niezbyt ciepło, ale też bez wiatru i deszczu. Idealne warunki, by wędrować po górskich ścieżkach.
W cieniu potoku i stromych podejść
Pierwszy etap prowadził nas doliną potoku Staric – chłodną, cienistą i niezwykle malowniczą. Potem zaczęły się prawdziwe wyzwania: bardzo strome podejście od Jesiennego Potoku przez Trzy Studzienki na Smrk. Choć wysiłek dawał się we znaki, nikt nie poddał się w połowie drogi.
Odpoczynek pod szczytem i na przełęczy
Pod szczytem, w górskim schronie, zrobiliśmy krótką przerwę. Kolejny postój czekał nas na Przełęczy Trzech Granic, gdzie chwila oddechu i wspólne zdjęcia dodały sił na ostatnie metry podejścia.
Zdobycie Smrka
Wreszcie – cel osiągnięty! Smrk (1127 m), najwyższy szczyt Rychlebów, przywitał nas szerokimi panoramami i satysfakcją z pokonanej drogi.
Stromym zejściem do Leśnego Baru
Droga w dół prowadziła kamienistą i stromą ścieżką do słynnego Leśnego Baru – niezwykłego samoobsługowego schronu. Tam czekało na nas ognisko, piekące się kiełbaski, zimne napoje chłodzone w górskim strumieniu oraz miła atmosfera wśród licznych turystów.
Powrót do Lipova Lazny
Po krótkim odpoczynku w Leśnym Barze ruszyliśmy dalej i domknęliśmy pętlę, wracając do Lipova Lazny. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, zakończyliśmy kolejną piękną wyprawę w góry.
👉 Wycieczka była kolejnym dowodem na to, że Rychleby kryją wiele urokliwych zakątków, a wspólne wędrowanie daje nie tylko ruch i zdrowie, ale także radość bycia razem.
Rozpiska GOT: Lipova Lazny – Tri Studanky – Smrk – Horni Bar – Lesni Bar – Lipova Lazny. Grupa: (bez oznaczeń albo CZ) 12 km, 600m = 18 pkt GOT Przodownik był obecny
W dniu 15 sierpnia 2025 Gwarkowie wybrali się na Dzikowiec Wielki podziwiać widoki z nowej wieży widokowej. Prowadzeni przez Edzia zgodnie z gwarkowym hasłem „znowu pod górę… – a miało być łatwo…” poszliśmy najpierw nabić kilometry idąc pod Czarną Górę, skąd zielonym szlakiem przez Dzikowiec Mały 696m. i Łyse Drzewo 757m. doszliśmy na Dzikowiec Wielki 836m. gdzie po posileniu się i wyjściu na wieżę podziwialiśmy panoramy okolicznych gór.
W dniu 28-06-2025 r. Gwarkowie Noworudzcy, którzy nie „lubią” wody udali się na spontaniczny spacer w Góry Kamienne. Podróż rozpoczęli wczesnym rankiem najpierw koleją do stacji Głuszyca i rozpoczęli wędrówkę szlakiem żółtym w kierunku Gomólnika przez Grzmiącą, w której znajduje się zabytkowy drewniany kościół z XVI w. otoczony kamiennym murem. Po dojściu do szlaku zielonego udaliśmy się nim w kierunku Gomólnika Małego na taras widokowy – tym razem ominęliśmy ruiny Zamku Rogowiec. Po wejściu na taras dłuższy wypoczynek, podziwianie widoków, konsumpcja śniadania. Dziękujemy innym Gwarkom za pozdrowienia ze spływu pontonowego. Droga powrotna z Gomólnika wiodła szlakiem czarnym przez Trzy Strugi do Łomnicy. Na łowisku pstrąga zjedliśmy po rybce i nie tylko i wróciliśmy do stacji Głuszyca. Powrót szynobusem KD do Nowej Rudy i zakończyliśmy spontaniczny spacer.
Spacer prowadził i opisał PTG Edward Soja.
28.06.2025 r. Głuszyca PKP – Grzmiąca – Gomólnik Mały – Trzy Strugi – Łomnica – Głuszyca PKP 11km, 375 m podejść
Spływ pełen śmiechu – rafting z „Noworudzkimi Gwarkami” i czeskimi turystami!
28 czerwca 2025 roku był jednym z tych dni, które na długo zostają w pamięci. Sześcioosobowa grupa „Noworudzkich Gwarków” połączyła siły z zaprzyjaźnionym Klubem Czeskich Turystów z Broumova i razem ruszyliśmy na rafting po Nysie Kłodzkiej w malowniczym Bardo.
Już od pierwszych chwil było wiadomo, że to nie będzie zwykły spływ. Pogoda dopisała idealnie – słońce świeciło, lekki wietrzyk chłodził twarze, a woda miała przyjemną temperaturę. Nastrój w grupie był fantastyczny – od śmiechu bolały brzuchy, a żarty „pontonowych wilków morskich” rozbrzmiewały echem między drzewami.
Nie obyło się bez zabawnych przygód! Nasze łódki co chwila obracały się w kółko na mieliznach, ku wielkiej uciesze wszystkich uczestników – zarówno tych na wodzie, jak i obserwujących z brzegu. Czasem wyglądało to bardziej jak balet na wodzie niż rafting, ale właśnie w tym tkwił cały urok tej wyprawy.
Były też wyścigi pontonów, wodne bitwy wiosłami i próby manewrów, które kończyły się nie zawsze tak, jak planowaliśmy. Jedno jest pewne – nikt nie wrócił suchy ani znudzony!
Po spływie, przy wspólnym stole, wymienialiśmy się wrażeniami, wspominaliśmy najlepsze momenty i planowaliśmy kolejne wspólne przygody.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za tę niesamowitą atmosferę i serdeczne towarzystwo. To był dzień pełen uśmiechu, przyjaźni i wody – dokładnie tak, jak powinien wyglądać początek wakacji!
Punktów do GOT nie będzie. Ale gdybyśmy płynęli kajakami, to byłyby punkty do odznaki kajakarskiej!
Czerwcowe przesilenie, Noc Świętojańska to tradycyjna pora na wspólną wędrówkę na szczyt Góry Świętej Anny. Liczne grono „gwarków” wraz z przyjaciółmi z Klubu Czeskich Turystów powędrowało do stóp wieży widokowej, by przy ognisku miło spędzić czas.
Dołącz do naszej Grupy na WhatsApp! Nie musisz należeć do PTTK (choć fajnie będzie kiedyś spotkać się na Gwarkowym Pasowaniu 😉 ) Masz zaproszenie do grupy w WhatsAppie: Koło PTTK im. „Gwarków Noworudzkich” · Oto link, który pozwoli Ci dołączyć do naszej Grupy:https://chat.whatsapp.com/JoEr8ZNa18YBJLJwaAkjBJ?mode=ems_email_t